CZYTELNICZE PODSUMOWANIE 2017 ROKU






SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU! ✨

 Uwielbiam robić czytelnicze podsumowania, a te na koniec roku pozwalają na wyjątkowo duże pole do popisu. Jako że brałam udział w wyzwaniu 100 książek, które zresztą ukończyłam, pokażę Wam 100 tytułów, z jakimi spędziłam 2017 rok, oceny, jakie im wystawiłam, a później wybierzemy sobie spośród nich te najlepsze i najgorsze powieści.

To jak, ciekawi?

 

PRZECZYTANE KSIĄŻKI

                       1.              2.              3.             4.              5.             6.
 ,,Dary Anioła'' czytałam po raz drugi, ponieważ chciałam odświeżyć sobie moją ulubioną serię. Oceniałam ją już ponad 2 lata temu, ale dla powtórzenia nie będzie nowością, jeśli powiem, że każda z nich otrzymała 10 w ocenie.

                       7.             8.             9.            10.           11.             12.
                         8/10        9/10        3/10        7/10         3/10         9/10


                      13.             14.             15.           16.           17.           18.
                   8/10          8/10        7/10         6/10        9/10        5/10


                      19.          20.           21.            22.            23.           24.
                  10/10       9/10         1/10        4/10          6/10      5,5/10


                    25.             26.           27.            28.           29.           30.
                  6,5/10     10/10        8/10         10/10       1/10        2/10


                      31.            32.          33.           34.           35.           36.
                    8/10        7/10         7/10       6/10         7/10         8/10


                      37.          38.           39.            40.           41.            42.     
                   9/10       7,5/10       6/10         8/10        7/10       7,5/10


                    43.           44.            45.            46.          47.            48.
                   8/10         8/10       7/10         8/10        8/10         7/10


                     49.            50.           51.            52.            53.           54.
                   6/10         8/10         8/10         3/10        3/10        6/10


                     55.            56.           57.            58.           59.           60.
                   8/10         7/10          -/-            8/10        3/10         9/10
,,Wiecznie Głodny'' pozostaje bez oceny, ponieważ nie mam aż tak dużej wiedzy na przedstawiony w poradniku temat, by móc ją obiektywnie wyznaczyć.


                     61.          62.           63.           64.            65.           66.
                         2/10        6/10         9/10        7/10       5,5/10        7/10 



                           67.            68.            69.           70.            71.            72.
                  7/10        6,5/10       6/10        8/10         2/10         6/10


                       73.               74.              75.               76.                77.
                      7/10            6/10           6/10             3/10         10/10



                       78.              79.              80.              81.                82.
                     6/10           7/10             7/10           7/10              2/10


                        83.               84.               85.              86.              87.
                     5/10              6/10            5/10           7/10            7/10


                       88.              89.              90.               91.               92.
  2/10         8,5/10          4/10              7/10            3/10

                          93.                  94.                     95.                    96.
                       5/10                5/10                 7/10                    6/10

                         97.                      98.                    99.                  100.
                         9/10                   9/10               9/10                  5/10


Które z tych książek były najlepsze, a które najgorsze?

Wybrałam po 3 tytuły na podium w obu kategoriach, a także kilka wyróżnień dla powieści, które także okazały się naprawdę cudowne i warte uwagi.


NAJLEPSZE KSIĄŻKI 2017 ROKU


 

NAJGORSZE KSIĄŻKI 2017 ROKU




WYRÓŻNIENIA 




P.S. Jeśli chodzi o ,,Opowieści z Akademii Nocnych Łowców'' jest to, według mnie, najsłabsza książka Cassandry Clare, jednak w dalszym ciągu stoję murem za uniwersum Nocnych Łowców i nie mogłabym nie uwzględnić jej w tym rankingu.
P.P.S. Natomiast ,,Dary Anioła'' jako że w tym roku robiłam reread,  pokazałam jedynie w przeczytanych książkach. A tak jak wspominałam wcześniej, jest to moja ulubiona seria.


 
  • W tym roku udało mi się objąć patronatem moją pierwszą książkę, jaką jest ,,Ciemnokrąg', za co dziękuję serdecznie Panu Danielowi Koziarskiemu oraz wydawnictwu Novae Res. 
  • Nawiązałam współpracę z 8 wydawnictwami oraz 3 autorami książek. 
  • Konto na Instagramie obserwuje już 3244 osób, zaś na blogu 128, co jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem!



Nie jestem w stanie powiedzieć, ile dokładnie książek przybyło do mojej biblioteczki, ponieważ za niektóre się wymieniłam, inne sprzedałam, lecz z pewnością udało mi się odkryć mnóstwo perełek, do których z chęcią wrócę w przyszłości.


Na koniec chciałam podziękować Wam kochani, ponieważ to dzięki Waszym odwiedzinom, komentarzom oraz wszelkim rozmowom, jakie przeprowadziliśmy na moim bookstagramie czy blogu, dałam radę osiągnąć to, co do tej pory. 
Bez Was nie byłoby to możliwe.
Jesteście cudowni, każdy z osobna.

W nowym roku życzę Wam samych sukcesów oraz zrealizowania postawionych sobie celów.
I więcej czasu na książki oczywiście :D

____________________________________

A jak wygląda Wasz roczny ranking?
Ile książek udało Wam się przeczytać?
Które z nich okazały się najlepsze, a które najgorsze?

[41] ,,BAD MOMMY'' - ZŁA MAMA [RECENZJA]




Tytuł: ,,Bad Moomy''


Autor: Tarryn Fisher


Wydawnictwo: SQN


Data wydania: 14 czerwca 2017 r.


Ilość Stron: 320




Jolene i Darius Avery są szczęśliwą parą, wspólnie wychowują kilkuletnią Mercy. Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza Fig. Szybko zaskarbia sobie sympatię młodego małżeństwa i staje się nieodłączną przyjaciółką Jolene. Z czasem zachowanie Fig staje się coraz bardziej niepokojące – dom wypełnia identycznymi rzeczami jak u przyjaciółki, kupuje te same ubrania, a jej Instagram zawiera zdjęcia Dariusa... 
                                                                   ~lubimyczytac.pl

 ,,Ludzie, którzy zwracają uwagę na szczegóły, nie są dupkami - tacy ludzie naprawdę cię widzą. Takie coś wymaga pewnego wysiłku, żeby spojrzeć poza siebie i dostrzec innych. W dzisiejszych czasach rzadko się to zdarza.''

,,Bad Mommy'' podzielona jest na trzy części: Psychopatkę, Socjopatę i Pisarkę. Każda z nich została przyporządkowana trzem głównym bohaterom opowiadającym o rozgrywanych wydarzeniach, czyli Fig oraz Dariusowi i Jolene. Z twórczości Tarryn Fisher czytałam wcześniej ,,Margo'', która absolutnie zaskoczyła mnie swoją treścią, językiem, dokładnym obrazem psychologicznym postaci, a przede wszystkim przesłaniem. Z tego względu miałam bardzo wysokie wymagania w stosunku do powyższej książki i niestety muszę przyznać, że takie nastawienie było sporym błędem.


Tarryn Fisher ma to do siebie, że niemal profesjonalnie wczuwa się w rolę wszystkich kreowanych przez siebie postaci. Wnika w ich psychikę, przedstawiając nam często ich stan emocjonalny, ukryte pragnienia lub myśli, które czasami dręczą również nas samych. Różnica w tym, że my boimy się mówić o nich głośno, a autorka mając szerokie pole do popisu, zapisuje wszystko na kartach swojej powieści. Dlatego też w aspekcie psychologicznym, ,,Bad Mommy'' jest napisana naprawdę świetnie, do czego absolutnie nie można się przyczepić. Jednak osobiście nastawiłam się na zupełnie innego rodzaju historię, która rozpoczynając się intrygująco, gdzieś po drodze skręciła na boczne tory.

Podział książki na części oraz zmiana narratora wpłynęła pozytywnie na jej odbiór. Nie ukrywam, że po około 100 stronach obserwowania wydarzeń z perspektywy jednej osoby, stawała się dość męcząca, zwłaszcza że bohaterami tej powieści nie są ludzie stabilni emocjonalnie. Ten fakt sam w sobie może być małym spoilerem, ale cała fabuła staje się po pewnym czasie przewidywalna, więc raczej spokojnie mogę o tym mówić. Mimo to, gdy doszłam do ostatniej części należącej do Jolene, zdałam sobie sprawę, że mój mózg przetworzył właśnie zbyt wiele ciężkich w odbiorze informacji. Bo taka właśnie jest ta książka - trudna, przykra i w pewien sposób niszcząca psychicznie czytelnika, ponieważ po jej przeczytaniu można dojść do wniosku, że każdy nosi w sobie cząstkę psychopaty. Nikt nie jest tym, za kogo się podaje, a ludzi normalnych nie można już spotkać. Dlatego wydaję mi się, że pomimo małej objętości, dobrze jest czytać ją z przerwami, by przyswoić sobie pewne rzeczy.



,,Jesteśmy sumą naszych wczesnych doświadczeń, naśladujemy sposób, w jaki nauczono nas kochać, uprawiać seks i nawiązywać kontakty z ludźmi. Niektórzy z nas zrywają z przeszłością, innym nigdy się to nie udaje.''

W gruncie rzeczy nie wymieniłam do tej pory konkretnych wad książki, ale tak naprawdę wszystko sprowadza się do jednej sprawy: oczekiwałam czegoś o wiele bardziej zaskakującego. Tak bogaty warsztat pisarski Fisher powinien zostać otoczony równie intrygującą fabułą, czego niestety tutaj zabrakło. Pomysł był dobry, jego rozwinięcie dużo gorsze, lecz sposób zapisu wydarzeń oraz wspominana już przeze mnie wnikliwość w dusze bohaterów nie pozwala na przyznanie powieści złej oceny.

Czy polecam? Dla fanów Fisher oczywiście tak, jednak osobom, które dopiero zaczynają przygodę z tą autorką, doradzałabym zacząć od ,,Margo'', która była według mnie dużo lepsza. I podkreślając jeszcze raz: ,,Bad Mommy'' również zalicza się do książek, które uważam za bardzo dobre, lecz nie wykorzystujących w całości swojego potencjału.

P.S. Ostatnie zdanie powieści może wywołać małą dezorientację...Ci co czytali, wiecie o co mi chodzi? ;d

Ocena - 7/10 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi

[40] DO KTÓREJ FRAKCJI UDASZ SIĘ PO ŚMIERCI: TROJKI CZY MIRIADY? - RECENZJA ,,FIRSTLIFE'' & ,,LIFEBLOOD''


Tytuł 1 tomu: ,,Firstlife''

Tytuł 2 tomu: ,,Lifeblood''

Cykl: Wieczne Życie (Everlife) 

Autor: Gena Showalter

Wydawnictwo: HarperCollins Polska 

Data wydania 1 tomu: 15 marca 2017

    Data wydania 2 tomu: 6 września 2017 

Ilość stron każdego tomu: 432




 Żyje się tylko raz? Nie w tym świecie, tutaj prawdziwe życie zaczyna się dopiero po śmierci. Jesteś pełnoletni? A więc pora zdecydować, czy będziesz wyznawać zasady Trojki, czy Miriady. Te dwie frakcje toczą zaciekłą walkę o dusze Niezwerbowanych i prawie nigdy nie grają czysto.
Tenley została naznaczona już w chwili narodzin. Jest obdarzona wielką mocą. I Trojką, i Miriada nie cofną się przed niczym, by ją przeciągnąć na swoją stronę. Wciąż nie zdecydowała, dokąd chce trafić po śmierci, a nie wie, że los przygotował dla niej kilka niemiłych niespodzianek.                                                                                                          ~lubimyczytac.pl 

,,Kochać to znaczy mieć powód, by walczyć o coś lepszego.''

 
Siedemnastoletnia Tenley żyje w świecie, którym rządzą dwie frakcje: Trojka i Miriada. Tutaj każdy człowiek rozpoczyna prawdziwe życie dopiero po śmierci, dlatego do czasu swoich osiemnastych urodzin musi zdecydować, do której z krain będzie chciał się udać. Ten już od urodzenia została obdarzona specjalną mocą, jednak wciąż zwleka z decyzją, do której z frakcji będzie przynależeć. Trojka i Miriada toczą zażartą bitwę o duszę dziewczyny, lecz która z nich ją zdobędzie?

Jeśli chodzi o 1 część, mam bardzo mieszane uczucia względem tej książki.
Zaczęło się ciekawie, bowiem przez kilka pierwszych stron obserwujemy wymianę korespondencji, która zapowiada interesującą fabułę okraszoną szczyptą humoru. Następnie zostajemy przeniesieni do szpitala psychiatrycznego, gdzie znajduje się nasza główna bohaterka i już w tamtym momencie zaczynają się schody. Zawsze powtarzam, że fantastyka oraz science-fiction to moje ulubione gatunki książkowe, dlatego jestem w stanie przymknąć oko na pewne rzeczy i nie brać na poważnie wszystkich niemających logicznego wytłumaczenia elementów historii, lecz niestety w tym przypadku autorka pogubiła się przy zachowaniu spójności tekstu. Gdy pojawiają się nowe informacje dotyczące fabuły, często nie zostają one poparte żadnymi argumentami, jak chociażby to, dlaczego Ten została obdarzona wyjątkową mocą a nie kto inny, co się stało z pozostałymi postaciami w danym fragmencie książki, skąd się wzięło to czy tamto. Wszystkie te rzeczy sprawiają wrażenie, jakby w głowie Geny Showalter zrodziło się mnóstwo naprawdę dobrych pomysłów na rozwinięcie fabuły, ale ostatecznie zostały wrzucone do powieści i złączone w jedną, choć nieskładną całość.

Pojawia się tutaj dwóch gorących Robotników, pełniących funkcję swoistego anioła stróża Tenley, przysłanych z obu frakcji: Archer z Trojki i Keller z Miriady. Dla jednych będą to kolejne chodzące ideały, których czytelnicy mają dosyć, ale dla mnie wręcz przeciwnie - obu panów uratowało tę książkę! Okazali się bardzo charyzmatycznymi postaciami, dodającymi pewnej iskry w rozgrywających się wydarzeniach. Ogółem bohaterzy drugoplanowi spisali się na plus, jednak mam pewne zastrzeżenia do Tenley. Owszem, dziewczyna potrafiła wzbudzić sympatię i przynajmniej nie była następną sierotką Marysią, którą trzeba chronić i gładzić po główce, ale niektóre jej zachowania były wprost irracjonalne. Silna, pewna siebie Ten w mgnieniu oka potrafiła zmienić się w głupiutką nastolatkę, która w jednym momencie uważa kogoś za największego wroga, a w drugim za dobrego przyjaciela. Jej fascynacja liczbami, talent do tworzenia wierszy na zawołanie (co swoją drogą też było interesującą umiejętnością, jeśli ktoś nie wyłapał sarkazmu) również do mnie nie przemawia. Wiecie, ,,Firstlife'' nie jest jedną z tych książek, gdzie główna bohaterka okazuje się wprost nie do zniesienia, a czytanie staje się przez to o wiele trudniejsze. Tutaj mkniemy przez kolejne wydarzenia w dość szybkim tempie, a potknięcia Ten nie rażą aż tak mocno, ale dziewczyna po prostu nie zdołała mnie do siebie przekonać.

Mimo wszelkich błędów akcja nie zwalnia ani na moment. Cały czas coś się dzieje, coś zmienia, coś pojawia, a my jesteśmy tym szczerze zainteresowani. Wbrew pozorom autorka przedstawiła nam tutaj zupełnie nową, oryginalną wizję świata, którego odkrywanie staje się na pewnych płaszczyznach interesujące.

,,To, co człowiek ma w sercu, objawia się w jego czynach.''

A co zatem z ,,Lifeblood'' czyli drugą częścią cyklu Wiecznego Życia?


  
Ciężko jest opowiadać o kontynuacji książki bez spoilerowania chociażby drobnych szczegółów. Dlatego zamiast porównywać poszczególne elementy fabuły, powiem, iż w przypadku tego tomu autorka poczyniła postępy. Przede wszystkim już na początku powieść zawiera ładnie wyglądającą i przydatną mapę jednej z frakcji (jakiej dokładnie również nie mogę powiedzieć), po czym dalej znajduje się dokładny spis większości terminów i pojęć pojawiających się w obu częściach, które mogły być dla nas wcześniej niezrozumiałe. Także sama fabuła sprawia wrażenie bardziej składnej i solidniej przemyślanej.
Niestety czytanie pierwszych dwustu stron wyglądało jak stawianie dwóch kroków do przodu i jednego w tył, tak aby nie zrobiło się zbyt idealnie. Tenley stała się tak irytująca, że w pewnym momencie miałam ochotę rzucić książką o ścianę. Co prawda zdaję sobie sprawę, że był to cel zamierzony, aby pokazać jej późniejszą przemianę; nawet kilku innych bohaterów dla potwierdzenia uświadamiało dziewczynie jej okropnie dziecinne zachowanie, lecz momentami myślałam, że jeszcze trochę, a wyjdę z siebie.

Jednak pomijając naszą główną bohaterkę, ,,Lifeblood'' było na pewno lepsze od poprzedniej części. Sama możliwość poznania jednej z krain od wewnątrz, jej zasad, praw i obowiązków oraz stylu życia była bardzo przyjemnym doświadczeniem. 




Cykl ,,Everlife'' nie jest wielce ambitną fantastyką, ale oferuje historię z dotąd nie znanym nam spojrzeniem na świat. Posiada sporo wad i elementów nadających się do poprawki, lecz z z drugiej strony broni się równie mocnymi argumentami, by spojrzeć na całość bardziej przychylnym okiem. Mnie osobiście drugi tom przekonał do siebie na tyle, bym dość szybko wciągnęła się w rozgrywającą się akcję, a po zakończeniu chciała od razu dowiedzieć się czegoś na temat kolejnej części, która ma ukazać się za jakiś czas na rynku. Nie chcę mówić, że polecam Wam te książki, ale też pod żadnym względem ich nie odradzam. Jeśli macie ochotę - czytajcie śmiało, bo być może Wam ,,Firstlife'' i ,,Lifeblood'' spodobają się bardziej niż mi. I pamiętajcie, jeśli już weźmiecie się za te książki, nie poprzestawajcie na pierwszym tomie, bo drugi wynagrodzi Wam wiele nieścisłości i niedomówień z poprzedniej części.

 
,,Jedyną rzeczą która broni człowieka przed oszukiwaniem samego siebie, jest pokora. Człowiek dumny ponosi porażkę.''


Ocena ,,Firstlife'' - 5/10 
Ocena ,,Lifeblood'' - 6/10 


Za możliwość przeczytania obu książek dziękuję bardzo wydawnictwu

[39] NAJLEPSZA KSIĄŻKA POLSKIEGO AUTORA, JAKĄ DO TEJ PORY CZYTAŁAM - ,,CIEMNOKRĄG'' DANIELA KOZIARSKIEGO [RECENZJA PATRONACKA]




Tytuł: ,,Ciemnokrąg''


Autor: Daniel Koziarski


Wydawnictwo: Novae Res


Data wydania: 25 października 2017 r.


Ilość stron: 304




Czasem jedna decyzja może zmienić całe twoje życie.
Rok 2009
Smutny finał pewnej imprezy. Rozpędzone BMW uderza w drzewo. Na skutek wypadku ginie nastoletni kierowca i pasażerowie.

Rok 2016

Borys, Natalia i Adam świętują zdany egzamin, ale wspólny wyjazd nad jezioro kończy się tragedią.
Błażej, gwiazda disco polo, skonfrontowany zostaje z pewną bezwzględną dziennikarką.
Wyjazd z narzeczonym na Open’era staje się dla Mai okazją do podjęcia trudnej decyzji.
Adrian zostaje oskarżony o przemoc seksualną przez nastolatkę, której udziela korepetycji.
Co łączy te historie?


Książka przekonuje przede wszystkim głęboką, wielostronną kreacją poszczególnych postaci, które, pełne niejednokrotnie sprzecznych uczuć – są po prostu brutalnie prawdziwe. Narrator potrafi też doskonale wyłuskać uczucia poszczególnych bohaterów: młodych ludzi, którzy na skutek tragicznych konsekwencji swoich błędów, muszą dokonywać niezwykle trudnych, niecodziennych wyborów. Doskonale pokazuje, jak w głowie dokonuje się proces prowadzący do skrzywdzenia drugiej osoby.
 

                                                                                                                                                           ~lubimyczytac.pl

Jeśli do przeczytania książki nie zachęcił Was powyższy opis, mam nadzieję, że zrobię to ja, ponieważ ,,Ciemnokrąg'' jest lekturą absolutnie obowiązkową dla osób, które zamierzają sięgnąć po coś z literatury tworzonej przez naszych polskich autorów.
Uwierzcie - ta powieść na długo nie pozwoli o sobie zapomnieć. 


 ,,Zrobiłem to, co było moralnie słuszne, ale pamiętaj, że ludziom nieszczęśliwym, żyjącym w poczuciu słusznych moralnie wyborów, prędzej czy później coś odpierdala.
I wiesz, bardzo się tego obawiam.''


Książka jest podzielona na cztery, pozornie różne od siebie historie, których opowiadać w przybliżeniu nie będę, gdyż opis w zupełności wystarczy, aby w naszej głowie pojawił się odpowiedni zarys fabuły. Istotny jest natomiast prolog, który równocześnie rozpoczyna i kończy tę powieść, łącząc każdą z opowieści nie tylko pod względem płynącego z nich przesłania, ale także krzyżując ostatecznie ścieżki naszych bohaterów.
 
Co natomiast czyni ,,Ciemnokrąg'' książką wyjątkową?

Przede wszystkim żywe, do bólu autentyczne postacie - specjalnie bardzo uważnie śledziłam dialogi i poczynania bohaterów, by sprawdzić, czy Koziarski jak większość autorów w celu nadania scenie odpowiednio mocnego wydźwięku wplecie choć jedną odpowiedź, komentarz, dowolne zdanie wypowiedziane przez jakąkolwiek z osób, które w normalnym życiu nie przyszłoby nam do głowy lub bynajmniej nie brzmiałoby tak pięknie. Jedyne co zaobserwowałam, to własne zdziwienie, iż da się stworzyć coś tak realnego, że podczas czytania można zapomnieć, iż mamy do czynienia z tworem  literackim.

Nieprzewidywalność zdarzeń - mimo iż każda z historii w istocie dotyczy tego samego, według mnie przekaz nie jest jasny i prosty do wyłapania dopóki nie dobrniemy do ostatniej strony powieści. Nigdy nie byłam ekspertem w domysłach, ale w tym przypadku naprawdę ciężko byłoby odgadnąć kolejne działania bohaterów. Ludzie bywają nieprzewidywalni w momencie zagrożenia, zatem kto może znać następny krok człowieka?

Przekaz i interpretacja - myślę, że wszyscy z nas znajdą w tej książce coś o sobie. Autor ukazał nam tutaj proces zmiany zachodzącej w człowieku pod wpływem czającego się niebezpieczeństwa, obawy przed utratą stabilności i kontroli nad swoim życiem oraz przymusu chronienia najbliższych osób. Temat choć poruszany przez niejednego pisarza, w gruncie rzeczy wymaga dobrej analizy i znajomości psychologicznej ludzkiego umysłu, przez co nie jest wcale prosty do zrealizowania. Daniel Koziarski stworzył powieść wielowymiarową, skłaniającą nas do głębokich przemyśleń nad własną egzystencją i skutkami podejmowanych wyborów. 





Pamiętam, że pierwszą książką, jaką dostałam do recenzji była ,,Kobieta, Która Wiedziała Za Mało'' (moją opinię na jej temat znajdziecie TUTAJ). Wcześniej zupełnie nie mogłam przekonać się do twórczości polskich autorów; zawsze trafiałam na pozycje, które ani trochę nie pokrywały się z moim gustem czytelniczym. Daniel Koziarski pomógł mi w przełamaniu tej bariery, dzięki czemu poznałam wiele godnych polecenia tytułów. Jednak na tle ich wszystkich to ,,Ciemnokrąg'' wyróżnia się najbardziej, zajmując na mojej półce honorowe miejsce. Mało jest książek, do których wracam, lecz tę z pewnością przeczytam niejednokrotnie. 


Nadal zastanawiacie się, czy opłaca się sięgnąć po tę pozycję?

Na siłę Was oczywiście nie zmuszę, ale zaufajcie mi, że nie będziecie żałować spędzonego przy niej czasu.




,,Ciemnokrąg'' to historia, która skłoni Was, by zajrzeć w zakamarki ludzkiej duszy,
 jakich przeważnie nie mamy ochoty oglądać. 
Zaskoczy, przerazi, zaintryguje na wiele długich godzin.
 
Ocena - 9/10 
_______________________________________________________________________
Za możliwość przeczytania książki przedpremierowo, objęcia jej patronatem medialnym oraz napisania rekomendacji na skrzydełku dziękuję serdecznie autorowi, a także wydawnictwu 

Najchętniej Odwiedzane Posty

SZUKAJ