[20] HISTORIA WIĘŹNIA COLD MOUNTAIN - RECENZJA ,,ZIELONEJ MILI'' STEPHENA KINGA



⛩ ZIELONA MILA


,,Jestem zmęczony, szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę... Codziennie... Za dużo tego. To tak, jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez cały czas.''




Moim pierwszym spotkaniem z twórczością Stephena Kinga była ,,Dziewczyna, Która Kochała Toma Gordona'' i choć sama książka okazała się poniżej przeciętnej, styl pisania, jakim posługiwał się ten autor, miał w sobie coś przyciągającego; co więcej sprawiał wrażenie, jakbyśmy byli obecni podczas opisywanych wydarzeń. ,,Zielona Mila'' jest pozycją z zupełnie innej półki, lecz również i w tym przypadku czułam się żywym obserwatorem historii Paula Edgecombe - klawisza stanowego więzienia Cold Mountain, do którego w 1932 roku trafia niesłusznie oskarżony John Coffey.



Historia będąca głównym wątkiem powieści zostaje spisana w 1996 roku przez Paula podczas jego pobytu w domu starców. Śledzimy zatem wydarzenia mające miejsce na przestrzeni lat 30 oraz 90. Niezwykłe jest to, z jaką precyzją autor oddał ducha przedstawianej fabuły. Wykreowanie bohaterów, ich dialogi, a także przedstawienie czasu i miejsca akcji pozwoliło natychmiastowo wdrążyć się w opowieść. Szczególnie mocno zadziwia fakt, iż ekranizację na podstawie ,,Zielonej Mili'' oglądałam wiele razy i choć nie pamiętałam niektórych detali, książka nie miała już tak wielu punktów zaskoczenia, które mogłyby mnie dosłownie wgnieść w fotel. A mimo wszystko zrobiła to. 




Czemu więc przypisać tę zasługę?
Jest to idealny przykład prawidłowego wykorzystania bardzo ambitnego pomysłu, z którym człowiek może się po prostu utożsamić. Tu nie ma miejsca na zadawanie pytań o istnienie tego typu postaci czy rzeczy w realnym świecie, gdyż tekst okazuje się aż do bólu prawdziwy. Jego przeznaczeniem nie jest nas czegoś nauczyć, lecz zwyczajnie pokazać historię, na którą składają się elementy takie jak niesprawiedliwość, skomplikowana filozofia człowieka czy śmierć. Jednak obserwując historię Johny'ego Coffey'a czytelnik chcąc nie chcąc wysuwa pewne wnioski dotyczące naszej egzystencji, które nie dają o sobie zapomnieć na bardzo długo.




,,Zabił je ich miłością, ich wzajemną miłością. Teraz pan widzi jak to jest. Tak jest codziennie... na całym świecie.''




,,Zielona Mila'' to powieść, która poruszy od środka nawet największego twardziela. Zawiera w sobie ten rodzaj uniwersalizmu i ponadczasowości, który można wałkować bez końca, bolejąc nad losem ciemnoskórego mężczyzny, skazanego na okropną śmierć ZA NIC. Człowieka, który pomógł wielu istnieniom, choć nie potrafił uratować samego siebie. 



Mocna, brutalna, pełna bólu i cierpienia książka. Nie znajdziecie tutaj nic kolorowego, choćbyście nie wiem jak długo szukali. Jednak to właśnie dzięki temu powieść Kinga zyskała na wartości, zaklepując sobie u mnie wyjątkowe miejsce wśród moich ulubionych tytułów. Jeśli jeszcze nie macie jej za sobą, koniecznie to nadróbcie.




,,Każdego z nas czeka śmierć, bez wyjątku, ale Boże... czasem Zielona Mila wydaje się taka długa.'' 




 Ocena -  10/10
    ❤

8 komentarze:

  1. bardzo fajna recenzja!
    naprawdę mnie do niej zachęciłaś do przeczytania tej książki :*
    Pozdrawiam,
    Posy z bibliotekaamarzen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Cieszę się, że na coś się przydała :D ♥

      Usuń
  2. Niedawno oglądałam film "Zielona mila" i zakochałam się w nim. Przepiękny film, pokazujący brutalna prawdę <3 Podczas oglądania ryczałam jak bóbr :( Cudowny film, teraz obowiązkowo czas na książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Ja też płakałam jak dziecko :(
      Książkę koniecznie przeczytaj! ♥

      Usuń
  3. Uwielbiam ten film, książki niestety nie czytałam, ale zawsze można to nadrobić. Świetnie opisałaś tę pozycję i mam nadzieję, że zachęcisz do niej wiele osób, ponieważ wiem, że jest to literatura z najwyższej półki!
    Pozdrawiam,
    www.favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa!
      Ja już teraz gorąco zachęcam do zapoznania się z książką, bo naprawdę warto ^^ ♥

      Usuń
  4. Ekranizacja tej ksiazki jest moim ulubionym filmem. Pomysl jest poprostu cudowny, a historia poruszajaca. Nienawidze czytac ksiazek po obejrzeniu ich ekranizacji, ale tutaj chyba zrobie wyjatek, bo byc moze znajde w koncu ulubiona ksiazke :D
    Pozdrawiam
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ekranizację oglądałam kilka razy i choć czytając książkę nie pamiętałam niektórych szczegółów, więc byłam ciekawa wielu rzeczy, aby przypomnieć sobie całą historię, to myślę, że Zielona Mila jest tak cudowną opowieścią, która oglądana/czytana wielokrotnie będzie zachwycać tak samo! ♡

      Usuń

BOOKSTAGRAM

Najchętniej Odwiedzane Posty

SZUKAJ