[22] ,,MMA FIGHTER. WALKA'' VI KEELAND - RECENZJA








Tytuł: ,,MMA Fighter. Walka''

Autor: VI Keeland

Wydawnictwo: Kobiece

Data Wydania: 24 marca 2017 

Ilość Stron: 342








 ,,Ten moment wraca i prześladuje cię, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Po prostu kiedy myślisz , że w końcu odnalazłeś drogę, aby zakopać to wszystko gdzieś w głębi siebie, wchodzi do brzydkiej głowy i jesteś w punkcie wyjścia. Z powrotem w bólu. Żalu. Poczuciu winy. A uzdrowienie musi się zacząć od początku.''



 Okazuje się, że w życiu profesjonalnego fightera walka może mieć różne znaczenia. Nico Hunter dochodzi do wniosku, że ta pełna adrenaliny, rozgrywana w klatce nie może równać się z wewnętrznymi zmaganiami z… samym sobą.
Spokojna Elle prowadzi nudne, ustatkowane życie. Dobrą pracą i gustownie urządzonym mieszkaniem wynagradza sobie monotonię życia. Facet, z którym spotyka się już nieco ponad dwa lata nie dostarcza jej żadnych wrażeń, ale tak jest bezpieczniej. Stateczniej. Gruby mur, który przez lata budowała wokół swego serca, pozostaje nienaruszony. I dobrze. Przeszłość kobiety jest wystarczającym dowodem na to, co może się wydarzyć, jeżeli straci się kontrolę.
Wszystko zmienia się w dniu, w którym seksowny zawodnik MMA wchodzi do biura Elle. Okazuje się, że wytatuowany, umięśniony fighter wniesie niemałe emocje do poukładanego życia pięknej prawniczki.
                                                                                          ~ lubimyczytać



Głównym elementem, który skusił mnie do sięgnięcia po tę książkę, jest sama tematyka MMA. Jak wiadomo, bardzo brutalny sport niesie za sobą ryzyko nieszczęśliwego zakończenia walki, o czym przekonał się Nico Hunter. Gdy spotyka młodą prawniczkę Elle, silne uczucie, jakie się między nimi pojawia, może zakończyć się przelotnym romansem, albo okazać się relacją, która przebaczy winy i wymaże grzechy przeszłości ich obojga.


 
Przede wszystkim ogromny plus za unoszący się w tle akcji klimat MMA, nadający nieco dreszczyku i popychający fabułę do przodu. Stanowi to miłą odmianę na tle innych romansów, gdzie w gruncie rzeczy możemy już z góry obstawiać, czy główny bohater będzie utalentowanym muzykiem, czy też może szaleńczo przystojnym facetem z sąsiedztwa. Ten schemat pojawia się stosunkowo zbyt często, zatem naprawdę przyjemnie jest trafić na coś wyróżniającego się w tłumie podobnych do siebie książek. ,,Walkę'' czyta się bardzo szybko i łatwo, dzięki czemu chcąc nie chcąc będziemy zmuszeni wciągnąć się w historię Elle i Nica. Oprócz odważnych, pikantnych scen erotycznych nie brak tu również momentów, które będą potrafiły w pewien sposób chwycić nas za serce. Dowodzi to temu, iż książka nie skupia się wyłącznie na romansie głównych bohaterów, ale zawiera wiele ważnych wątków pobocznych, na których warto się skupić.




Myślę, że powyższą książkę trudno jest szerzej opisać własnymi słowami, ponieważ dosłownie połyka się ją w całości. Jeśli damy się wkręcić w początki fabuły, przy następnych stronach stracimy rachubę czasu. ,,MMA Fighter. Walka'' jest idealna na wolny wieczór, jeśli chcemy sięgnąć po coś niewymagającego, nie będącego równocześnie tanią historyjką miłosną, z których już dawno wyrośliśmy. Co więcej, intryguje mnie następny tom dotyczący jednego z trzecioplanowych postaci, której historia nie została tutaj dokładniej przedstawiona. Tak więc przygoda ze światem MMA stworzonym przez VI Keeland nie kończy się na tej części, a jedynie rozpoczyna kolejną, której już nie mogę się doczekać.

 
Wciągająca mimo lekko przewidywalnego rozwoju wydarzeń, nieangażująca emocjonalnie, lecz szybka i przyjemna w odbiorze. 

P.S. Do tej pory zachwycam się okładką!



,,Ruszamy dalej ze swoim życiem tylko wtedy, gdy zaakceptujemy to, co czujemy, i dzielimy się tym. '' 
 
 
  Ocena -  6/10
    ❤


 Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu

15 komentarze:

  1. Piękne zdjęcie! Tak samo jak okładka tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :D A okładka fakt, też mi się strasznie podoba ^^

      Usuń
  2. Przewidywalność w książkach mi w ogóle nie przeszkadza, jeśli sama historia jest ciekawa, bo finał finałem, ale to co po drodze szykuje autor czasem potrafi zapewnić emocje czy też dobrą zabawę :) Chętnie się przekonam, jak ja odbiorę tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to chodzi! ^^
      Jestem ciekawa, jaka będzie Twoja opinia na temat tej książki :)

      Usuń
  3. Pewnie sprawdzi się na przyjemne wakacyjne zaczytanie. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie mu uświadomiłaś, że naprawdę często w powieściach pojawia się motyw chłopaka z sąsiedztwa lub muzyka, a taki zawodnik MMA rzeczywiście brzmi o niebo lepiej :D
    Pozdrawiam ♥
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten motyw jest ciągle wałkowany i tylko jeśli cała reszta książki jest dobra i warta uwagi, to nie podkreślam mojej irytacji powtarzaniem schematu głównego męskiego bohatera. A tutaj pomysł z zawodnikiem MMA wyszedł jak najbardziej na plus :D

      Usuń
  5. Książka raczej nie dla mnie, ale to zdjęcie, które zrobiłaś - ajajaj <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze, może się skuszę! :)
    Pozdrawiam cieplutko. :)

    Zapraszam do mnie. :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście zdjęcia piękne <3 Właśnie jestem świeżo po lekturze tej ksiązki :) "Gracz" Vii Kelnad podobał mi się bardzie, ale przyznam, że ta nie była najgorsza :) Choć na miejscu autorki bardziej bym urozmaiciła wydarzenia w fabule :) Buziaki, goszaczyta :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Muszę sięgnąć po Gracza i przekonać się, jak będzie w jego przypadku :D

      Usuń
  8. uwielbiam Vi i jej książki <3
    Czekałam na tę pozycję długi czas i moje ulubione wydawnictwo zrozumiało że trzeba to wydać u nas!
    Podrugiejstronieokładki

    OdpowiedzUsuń

BOOKSTAGRAM

Najchętniej Odwiedzane Posty

SZUKAJ